Jan Cuber „Drwal” – założyciel siłowni
Jan Cuber przyszedł na świat w małej śląskiej miejscowości jako...
Jan Cuber przyszedł na świat w małej śląskiej miejscowości jako 7kg niemowlę. Mama urodziła go w domu, więc fakt, że ważył dwa razy tyle, co przeciętne dziecko nie został nigdzie odnotowany. Na poparcie tych słów jest tylko świadectwo żyjącej do dziś akuszerki.
„Mały” Janek od zawsze odznaczał się dużą siłą, która była bardzo przydatna w pracy na rodzinnym gospodarstwie.
W szkole zawodowej znajomy „zaraził” go siatkówką. Nie tylko ze względu na słuszny wzrost Jankowi udało się dostać do drugiej ligi, ale przede wszystkim dzięki umiejętnościom. Jednak jak to w życiu, pomimo tego, że był dobry ciągle chciał się rozwijać. By poprawić wyskok zapisał się na siłownię i wtedy właśnie odkrył swoje prawdziwe powołanie. Poczatkowo świetnie zapowiadającą się karierę sportową pokrzyżowała konieczność pójścia do wojska. Po dwuletnim pobycie w koszarach i powrocie do domu poznał swoją ówczesną żonę, do której uczucie sprowadziło go do Krakowa. To tutaj zaczął trenować na poważnie i startować w zawodach, a dzięki cennym wskazówkom ś.p. Jerzego Furmanka zdobywać mistrzostwa. Z zamiłowania do przerzucania żelastwa w głowie Pana Janka zrodziło się pragnienie otwarcia własnej siłowni. Dbałość o szczegóły, która go charakteryzuje, to że sam uprawiał sport oraz wykształcenie podpowiadały mu jaki sprzęt należy zakupić lub wykonać własnoręcznie (obecna do tej pory pełnowymiarowa ławeczka do wyciskania, 45kg odważniki na sztangę czy jeden z gryfów, to jego dzieła). Pan Jan przez lata trenował na własnej siłowni, a swoją pasję zaszczepił wielu młodym ludziom. Miał też przysłowiowe pięć minut w mediach. Któregoś dnia przysłano mu zaproszenie do grona zawodników federacji Stron Man, a ponieważ zawsze marzył by się sprawdzić w tej nietuzinkowej dyscyplinie z przyjemnością przystał na propozycję. Będąc wiernym swoim wartościom konkurował zgodnie z zasadą fair play, a jako naturalny olbrzym o łagodnym usposobieniu szybko zjednał sobie serca publiczności stając się jej ulubieńcem.
Niestety polskie realia i brak możliwości utrzymywania się z tego sportu przyczyniły się do tego, że Pan Jan wyemigrował do Norwegii. Siłownia, którą odwiedza w każdej wolnej chwili jest prowadzona przez jego córkę, która ze wszystkich sił stara się dorównywać ojcu jak najlepiej opiekując się swoimi podopiecznymi.

Wielokrotny laureat zawodów Strong Man. Mistrz Polski 1999 r. w Wyciskaniu Sztangi Leżąc. Dwukrotne trzecie miejsce, raz drugie w kat. Super ciężkiej Trójboju Siłowego (Mistrzostwa Polski). Do Zawodów Siłaczy został zwerbowany w 1999 roku po zdobyciu złotego medalu na Mistrzostwach Polski w Wyciskaniu Sztangi Leżąc w Sosnowcu.

Wymiary:

  • Wzrost:195 cm
  • Waga:160 kg
  • Klatka piersiowa:155 cm
  • Udo:81  cm
  • Biceps:57  cm
  • Rekordy życiowe:
  • Martwy ciąg – 320 kg
  • Przysiad – 260 kg
  • Wyciskanie leżąc – 225 kg

Ciekawostki:

Motto życiowe:Ładnie zbudowany może być każdy, lecz osiłkiem trzeba się urodzić.

Ulubiony film:Ben Hur

Ulubiona potrawa:Kuchnia typowo śląska np. kluski śląskie, rolada i czerwona kapusta i… słodycze w każdej postaci.

Największe autorytety i idole:Papież Jan Paweł II, rodzice

Sportowcy:Bill Kazmaier, Manfred Hoeberl